Jak tylko moje żyły uwolnią się od ciężaru piachu, a głowa przestanie cierpiec na galaktycznego tripa, zabiorę się za wszystkie te konkretne zamiary i zadania, i cele, które sobie określiłam. Wszystko wedle zasady: it's gettin better everyday (taaa.. była nawet kiedyś taka hipie piosenka ^^)
jestem naprawdę dumna, że dotrwaliśmy wszyscy do przerwy świątecznej bez trwalszych zaburzeń na naszych biednych psychikach..
moja rekomendacja na ten czas to prawdziwe błogie lenistwo w domu.
wszystkie te czerwone, alarmujące, przejmująco palące sprawy przemieniły się w wyblakłe, płaskie, nie do odczucia.. hm, można powiedzieć: zadyszka się zgubiła, a kondycja poprawiła ^^
dla wszystkich chcących świętować moje skromne pół roczne zwycięstwo i przerwę świąteczną!
Gdzieś w środku, a nawet i na zewnątrz jestem potwornie zmęczona tym chronicznym stawianiem granic jednej tak samo upartej i chorej osobie.
'honey holds his breath
and waits to see me
can't trust me when his back is turned
he locks the door, i steal the key
but honey knows
i never lie and i'll be here
until this feeling dies'
Tv nie kłamała. 'Śnieg' przyszedł, bałwanka nie ulepimy może, ale jest zimno. Jak wiadomo zimno samo w sobie jest tragiczne. Czemu? Zamroziło mi do reszty szare komórki. I wyssało energię poranną. Odebrało nadzieję na (nie wiem na co) na cokolwiek powiedzmy.
W ramach skutecznego nie dramatyzowania proponuję super wyrko i szybkie rozmrażanie się.
ujęły mnie świeżością ^^ nie umiem tego określić..
zdjęcia z models off duty (linki patrzcie) aż mam ochotę na takie buty ;)
a teraz czas na usprawnienie swojej intelignecji emocjonalnej
i czas na robienie bibliografii..
(Ekspresjonizm jako „krzyk duszy” – omów różne sposoby wyrażania uczyć przez ekspresjonistów oraz określ ich funkcję, odwołując się do tekstów kultury)
i chyba w związku z tym rekomenduję sobie raffaello..
wszystko kiedyś powraca, polecam poprzeglądać zdjęcia Jane Birkin, posłuchać jej paru piosenek i zinterpretować wszystko na swój indywidualny i wyszukany, rozpoznawalny sposób!
Dziękuję Oli Cz. (ona już będzie wiedziała za co czemu i jak zainspirowała! ;* )
a na dodatek właśnie no.. jest zdecydowanie zimno, zbyt zimno, a jak wiadomo na taki chłód najlepiej usiąść z grzańcem w ręku i książką w drugiej, okryć się ciepłym kocykiem (opcja max p. - przy kominku)